Article Image
Article Image
read

Zaczynanie kariery rockowej po czterdziestce wygląda zupełnie inaczej, niż w - typowym dla tej aktywności - wieku siedemnastu lat. Świadomość pędzącego czasu sprawia, że nie chcemy marnować go na bezsensowne rzeczy. Planowanie to podstawa. Trzeba zdefiniować cele, zaplanować kamienie milowe, przejrzeć posiadane zasoby, zmierzyć siły na zamiary. Brzmi mało romantycznie? Pachnie salką konferencyjną szklanego biurowca? Być może. I być może mądrość tego wieku polega na tym, żeby nie odrzucać swojej wiedzy i doświadczeń, a skorzystać z nich w zupełnie nowej odsłonie.

Cel jest stosunkowo prosty: założyć koncertującą kapelę rockową.

Kamienie milowe są już mniej oczywiste. Ja je widzę tak:

  1. Odkurzyć gitarę i zacząć regularnie ćwiczyć.
  2. Nauczyć się parę utworów od początku do końca.
  3. Znaleźć swoją idealną gitarę.
  4. Znaleźć swój styl i brzmienie.
  5. Skompletować kapelę.
  6. Nauczyć się 10 utworów (własnych lub coverów) od początku do końca.
  7. Koncertować.

A całość procesu dokumentować.

Brzmi prosto? Z pewnością nie jest. Właściwie cała przygoda może zakończyć się na punkcie 1, jeśli woli zabraknie. Trzymajcie kciuki!

Jeśli niespecjalnie podoba wam się takie metodyczne podejście, to jeszcze mniej spodoba wam się kolejny post, w którym mam zamiar wykonać analizę SWOT całego przedsięwzięcia.

Mimo wszystko zachęcam do lektury.

Blog Logo

Kryzysowy Rock


Opublikowano

Image

Kryzysowy Rock

Kryzysowy rock - walczymy z kryzysem soczystymi riffami